Jump to content

Fito

Members
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Fito last won the day on May 4 2020

Fito had the most liked content!

Community Reputation

3 Neutral

About Fito

  • Rank
    Świeżak

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A to rebusa dałaś, na C to chyba Cowden ? Kojarzysz firmę HimalayaHerbs? To jest firma z Indii właśnie ? Mają dużo fajnych i znanych produktów - Liv52 "na wątrobę" chyba najbardziej znany. Ale mój ulubiony to Mentat - co on robi z koncentracją to jest szok. Tyle, że ja zawsze stosuję wiele rzeczy na raz, a rośliny mają to do siebie, że posiadają wiele substancji aktywnych, które oddziałowują na siebie synergicznie, dlatego zauważyłem, że ciężko przewidzieć jakiego działania się spodziewać. Druga sprawa - każdy ma inny organizm, inną biochemię w mózgu itp (chyba tak to się nazywa). Ja np. jestem bardzo sensytywny na wszelkie substancje aktywne, bardzo. Pozdrawiam również
  2. Hej, znalazłem ciekawy artykuł i wrzucam go tutaj. Może komuś się przyda. A może ktoś zna i stosuje? TYTUŁ: "Azlocylina skutecznie leczy boreliozę" Źrodło: https://losyziemi.pl/azlocylina-skutecznie-leczy-borelioze
  3. @Marten żyjesz? Jeśli to czytasz to napisz co tam u Ciebie. Jak sytuacja się rozwija.
  4. Mała aktualizacja: snuję teorię, że zioła dlatego mi pomagają, gdyż niwelują stany zapalne organizmu. A ja choruję przewlekle, problemy praktycznie na każdym obszarze, mniejsze lub większe. Moja teoria jest taka, że osoby chorujące przewlekle to jeden wielki stan zapalny.
  5. @Mrówka U mnie w normie, czyli raz lepiej, raz gorzej. W zasadzie nie poczyniłem jakichś większych ruchów od ostatniego wpisu, powoli zacząłem kompletować zioła i witaminy, które mam zamiar suplementować przez najbliższy czas, a z tym nie jest łatwo bo wiele rzeczy jest w tym momencie niedostępnych z tego powodu koronaświrusa ? Mówię np. o ziołach z Indii. Ale z tego co się dowiedziałem, niedługo sytuacja ma się poprawić.
  6. Siemacie! Od paru dni przymierzam się do założenia tego dziennika, jednak zawsze jest coś co powoduje, że odwlekam to na później, także zdecydowałem, że nie będę czekał na odpowiedni moment i zrobię to teraz ? Po co to robię? Głównie dla motywacji aby skupić się trochę bardziej na swoim zdrowiu niż dotychczas i pozymykać niektóre tematy. Ze swoimi objawami zżyłem się na tyle mocno, że przyłapuję się na tym, że często nie traktuję je już jako problem, a jako normę. Mimo to mam świadomość jak mnie ograniczają w normalnym funkcjonowaniu. Można powiedzieć że dostosowałem swoje życie pod problemy zdrowotne, podporządkowałem się im, z wielu rzeczy musiałem zrezygnować. Trochę o mnie Nawet nie wiem ile choruję, na trop boreliozy i odkleszczowych wpadłem kilka lat temu, ale jak teraz liczę to takie hardkorowe objawy neurologiczno-kardiologiczne mam od 15 lat. Przez większość czasu lekarze mi wmawiali, że wszystko OK, bo przecież morfologia jest OK. Typowo olewatorskie podejście, bo przecież nie o nich chodzi ani nikogo z ich rodziny, tylko o jakiegoś tam pacjenta, a takich codziennie przyjmują dziesiątki. Nikt mi nigdy nie zlecił żadnych badań na zakaźne. Nie mówiąc już o realiach z badaniami, które często trzeba powtarzać po kilka razy i które wychodzą często fałszywe ujemnie. Miałem w życiu dziesiątki kleszczy, wyjątkowo mnie lubią. Układ odpornościowy tak osłabiony, że co chwilę łapałem jakieś infekcje. Generalnie non stop problemy zdrowotne od kiedy sięgam pamięcią. Mógłbym o tym napisać książkę, ale chcę w miarę ogólnikowo. Badania Robiłem kilka badań krwi na własną rękę prywatnie, a raz ze skierowania lekarza z zakaźnego - "nie ma pan boreliozy ale dla świętego spokoju przepiszę skierowanie". Badania robione prywatnie i ze skierowania powychodziły raz dodatnio, raz ujemnie. Procedura jest taka, że jak badanie wyjdzie dodatnio to robi się drugie. I lekarz na podstawie tego drugiego ujemnego stwierdził, że jestem zdrowy, ale zaargumentował to tak: "widzi pan co tu pisze? U J E M N E. Także jest pan ZDROWY!". To pokazuje poziom i podejście dzisiejszych lekarzy, zero samodzielnego myślenia, na papierku pisze "ujemne" to pacjent zdrowy, kropka. Na koinfekcje skierowania nie dostałem, bo po co. Tutaj zasada jest jedna - wszystkie skierowania na badania trzeba wyprosić. Biorezonans - wiem, że jest na niego ostra nagonka ale nie chcę tutaj udowadniać jego skuteczności, bo sam nie wiem co o nim myśleć, opisuję tylko fakty). Tutaj wyszła mi murowana przewlekła borelioza. Prywatna wizyta u lekarza specjalizującego się w chorobach zakaźnych. Pani przeprowadza krótki wywiad, opowiadam o sobie, następnie przegląda badania o których pisałem wyżej i stwierdza "borelioza na 100%", za moment stwierdza, że to jednak nie borelioza. Po chwili pada diagnoza ostateczna - alergia pokarmowa! Jedyne badania jakie Pani ma w ręce to badania krwi na boreliozę i poziom wit D3 (18ng/ml). Wizyta trwała 15min a kosztowała 200zł.. Co najśmieszniejsze, pomimo diagnozy alergii pokarmowej i tak przepisała mi doksycyklinę (dla świętego spokoju). Cel i plan działania Chciałbym możliwie jak najbardziej podleczyć swój organizm, wyeliminować objawy. Krąży opinia, że boreliozy nie da się wyleczyć, ale mnie to szczerze mówiąc nie obchodzi, bo wierzę, że się da. Jak ktoś się interesuje niektórymi tematami to wie, że psychika tutaj też odgrywa rolę. Do mojego leczenia będę wykorzystywał głównie zioła i rośliny, ale też niektóre syntetyki. To tyle na dziś, trochę się rozpisałem. Planowałem nie pisać negatywnie o służbie zdrowia i jak wyglądała u mnie sprawa diagnostyki, ale z drugiej strony nie chciałem pomijać niektórych faktów, bo dlaczego miałbym? Od następnych postów będę skupiał się tylko i wyłącznie na leczeniu. Moje wpisy nie są poradami, nie nakłaniam nikogo go czegokolwiek, nic nie polecam, opisuję tylko swoją historię i to z czego ja sam korzystam.
  7. Jako tako jestem. Często jest to męczarnia, ale nie ma co narzekać bo jest wiele osób, które mają gorzej ode mnie. Pracuję normalnie ? A jak z Tobą?
  8. Teraz stosuję różne zioła wybiórczo, nalewki od czasu do czasu (niedawno zacząłem też robić swoje). Niedługo chcę stosować zioła w bardziej przemyślany i zorganizowany sposób. stworzyć coś na zasadzie protokołu dopasowanego do siebie. W protokole Buhnera masz kilka ziół podstawowych i całą masę, którą dobiera się indywidualnie, pod pacjenta ? Pytanie czym dla kogo jest normalność ? Ja już się przyzwyczaiłem do nienormalności, o abx nie myślę. Mam bardziej objawy kardiologiczno-neurologiczne, a do tego cała masa innych, problemy ze wzrokiem, które są okresowe, czasami widzę dobrze a czasami tragiczne, itd. Nie mam klasycznych bólów stawów, problemów z chodzeniem itp.
  9. Testowałem zioła Buhnera, obserwowałem swój organizm, przez jakiś czas byłem mocno sceptyczny aby podejść do tego obiektywnie i teraz wiem na 100%, że to działa. Robiłem wiele podejść i moje testy trwały gdzieś 3 lata, czyli okresy bez Buhnera i okresy z Buhnerem. Czasami pojedyncze zioła, czasami łączenie kilku żeby zobaczyć jak organizm się zachowuje. A co do łączenia abx + zioła to z tego co wiem, to bez problemu wiele osób to stosuje. ?
  10. Tylko to na podstawie badań, które raczej nie są sponsorowane, bo kto by miał na tym zarobić?
  11. Cały artykuł: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C81883%2Cpromieniowanie-typowe-dla-smartfonow-moze-przyciagac-kleszcze.html Ciekawe
  12. Fito

    Czołem

    @Mrówka zraziłem się do lekarzy medycyny akademickiej. Oni podchodza bardzo sztywno do tematu, przynajmniej ci na których trafiłem. W szpitalu zakaźnym lekarz mi oświadczył zginając mi nogę w kolanie, że nie mam boreliozy, ale jak to podkreślił, dla świętego spokoju da mi skierowanie na badanie krwi. Pierwszy wynik wyszedł dodatnio, także wtedy było badanie potwierdzające, które wyszło ujemnie. I lekarz powiedział, że skoro drugi wynik jest ujemny to boreliozy nie ma. Nie mówiąc już o koinfekcjach, o tym chyba nie słyszał bo żadnych badań nie dostałem. To wszystko to proszenie się, ciągnięcie ich za język, bez nacisków oni w ogóle mają gdzieś pacjenta. A lekarze pierwszego kontaktu to już w ogóle komedia. Większość opiera się na morfologii. Kiedyś poszedłem prywatnie z kilkoma badaniami do jednej lekarki specjalizującej się ponoć w chorobach zakaźnych. Zaczęła je analizować i usłyszałem, że na 100% jest borelioza. Za 5min powiedziała, że jednak nie ma. Bez żadnych badań stwierdziłą u mnie alergię pokarmową. Bez żadnych badań podkreślam. To jakiś żart. Wiesz jak to jest, jednego dnia czujesz się lepiej, innego bardzo źle. Akurat wtedy czułem się lepiej i pani stwierdziła, że to alergia, ale dla świętego spokoju wypisała mi recepty na abx. To jakiś cyrk i komedia. Wizyta 15min kosztowała mnie 200zł u tej pani. Dlatego wziąłem sprawy w swoje ręce i nie ufam już nikomu tylko dlatego, że ma biały fartuch i dopisek przed imieniem i nazwiskiem. I nie chcę żeby ktoś mnie traktował jak królika doświadczalnego. Wolę sam się o siebie zatroszczyć, bo prawda jest taka, że większość ma Cię gdzieś, liczy się $$$, Ale jeśli Ty trafiłaś na dobrego lekarza i leczenie daje skutek bo dobrze dla Ciebie. O to chodzi, że każdy może wybrać swoją drogę, każdy ma swój rozum i decyduje za siebie. Może jakbym nie mógł chodzić albo wyjść z łóżka to pomyślałbym o abx, a tak to leczę się sam. ? Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...