Jump to content

Mrówka

Members
  • Content Count

    39
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Posts posted by Mrówka


  1. 5 godzin temu, Fito napisał:

    A to rebusa dałaś, na C to chyba Cowden ?

     

    Ooo właśnie! ?

    5 godzin temu, Fito napisał:

    Kojarzysz firmę HimalayaHerbs? To jest firma z Indii właśnie ? Mają dużo fajnych i znanych produktów - Liv52 "na wątrobę" chyba najbardziej znany. Ale mój ulubiony to Mentat - co on robi z koncentracją to jest szok. Tyle, że ja zawsze stosuję wiele rzeczy na raz, a rośliny mają to do siebie, że posiadają wiele substancji aktywnych, które oddziałowują na siebie synergicznie, dlatego zauważyłem, że ciężko przewidzieć jakiego działania się spodziewać. Druga sprawa - każdy ma inny organizm, inną biochemię w mózgu itp (chyba tak to się nazywa). Ja np. jestem bardzo sensytywny na wszelkie substancje aktywne, bardzo. 

    Pozdrawiam również

    Mój kochany Liv52, wątroba się tak trzyma, że szok. ?✌!

    Ooo, to ja już notuję sobie. Spróbuję, bo tak to tylko same witaminki biorę, tak nic więcej od jakiegoś czasu...

    Trzymaj się! Uszy do góry! Damy radę. ??


  2. Dnia 20.05.2020 o 22:53, Fito napisał:

    O, kolejny dziennik ?

    Powodzenia

    ?

    Wiecie, co... od lat nie pamiętam gorączki u siebie, ba nawet stanu podgorączkowego, hah, oscyluję między dramatycznymi spadkami do 35,5 zazwyczaj, czasem zdarzy się 36. Wczoraj, kiedy w końcu wybrałam się do dentysty, już myślałam, że koniec, wracam do domu z niczym - nie chcialano mnie wpuścić 37,5. ? To tak a propos termometrow... ??...

    Poza tym, siedzę sobie spokojnie i czekam na wizytę 04 czerwca. Bez większych rewelacji te ostatnie dwa miesiące. ?☺ Damy radę.

    • Like 1

  3. Dnia 20.05.2020 o 23:03, Fito napisał:

    @Mrówka U mnie w normie, czyli raz lepiej, raz gorzej. W zasadzie nie poczyniłem jakichś większych ruchów od ostatniego wpisu, powoli zacząłem kompletować zioła i witaminy, które mam zamiar suplementować przez najbliższy czas, a z tym nie jest łatwo bo wiele rzeczy jest w tym momencie niedostępnych z tego powodu koronaświrusa ? Mówię np. o ziołach z Indii. Ale z tego co się dowiedziałem, niedługo sytuacja ma się poprawić. 

    Ooo matko z córką, zioła z Indii? To jeszcze coś innego jak Burhner... i kogoś na C... ???... wybaczcie, to nie moja ignorancja, ale ja ciągle o czymś zapominam, taki etap ? - Hah, czasem to dobrze.

    7 godzin temu, Fito napisał:

    Mała aktualizacja: snuję teorię, że zioła dlatego mi pomagają, gdyż niwelują stany zapalne organizmu. A ja choruję przewlekle, problemy praktycznie na każdym obszarze, mniejsze lub większe. Moja teoria jest taka, że osoby chorujące przewlekle to jeden wielki stan zapalny.

    Hah, ja powtarzam, że jestem jednym wielkim skażeniem biologicznym i dziwne, że tak luzem chodzę. ?

    A tak serio, to masz dużo słuszności w tej teorii.

    Pozdrowienia. ??


  4. To tak... będzie niecodzienne i inaczej, nie wiem jeszcze co do końca tutaj będę skrobać, sytuacja rozwojowa. ?!

    Co było, to było. Rzeklam. ?

    A teraz jest tak, że... hmm... powolutku idzie do przodu, aczkolwiek zdarzają się często pogorszenia i przestoje. Jestem na abx, wciąż nie mogę się zebrać by w końcu znaleźć Zielarza (nie tylko z nazwy ?), bo czuję razem z moją Doktor Ilads, że mogłoby drgnąć do przodu. (Gdzieś już wspominałam, Neuro [tutaj to już Niebo a Ziemia...], Babeszjoza, Bartonella i tam takie drobniejsze...).

    Pomiędzy lykaniem tabletek staram się żyć. Raz lepiej mi to wychodzi, raz gorzej. Też człowiek ma czas żeby przepracować w sobie wszystko, co to się nazbierało przez lata...).

    Teraz już kończę, bo Córcia (to dopiero rehabilitacja i terapia - stąd żyję na miarę swoją "normalnie"... ?) się budzi.

    Pięknego dnia. Uszy do góry.

    Pokój i Dobro. ✌?

    • Thanks 1

  5. Masz rację. Nie ma co siedzieć i płakać, że się nie da. Trzeba działać. Na spokojnie. Sukcesywnie, powoli do przodu.

    Życzę Ci dużo cierpliwości i oczywiście zdrowia. ?! Powodzenia.

    PS I nie mów lekarzom, zielarzom (tym prawdziwym...) nie. Nie wszyscy są tacy. Pamiętaj.


  6. 1 godzinę temu, Fito napisał:

    Pytanie czym dla kogo jest normalność ? Ja już się przyzwyczaiłem do nienormalności, o abx nie myślę.


    Cóż, miałam na myśli czy jesteś w stanie ogarnąć koło siebie, pracować... żyć... jako tako - ale żyć? ?

    A celować z ziołami pod samego siebie, tak konkretnie, to zapewne się opłaci, tylko cierpliwości, systematyczności.


  7. 1. Zeolit. Jest super. (Brałam kilka miesięcy codziennie. Teraz trochę przerwy.)

    2. Glutation. (Normalny... ?... bez przesady... ?. Też się sprawdza.)

    3. Kurkumina. (Ok)

    4. Enterosgel. (Tego to już dawno nie brałam, jakoś na mnie tak słabo...)

    5. Liver Tone (Liver Detox Formula) - to nowość, więc nie wiem jeszcze... ?.


  8. To ja zacznę. ?

    Na wątrobę biorę Liv52 - brałam 3 tabletki dziennie, dopiero od lutego biorę 6 (2×3), osteopestu czasem pojem sobie też, dietę trzymam ścisłą i tak daję, póki co, radę.

    Suplementy też biorę raz dziennie, coś dodaję, odejmuję, żeby garściami tych tabletek nie jeść... ?... no ale to ja.


  9. @Fito, tak właśnie słyszałam, że można, myślę warto spróbować. Postaram się. Teraz wszystko utrudnione, telefonicznie... może sytuacja się uspokoi, to wtedy...

    A aktualnie? Dalej jesteś na ziołach? Nalewki rozumiem też...? Ja nie mogę za nic żadnych nalewek, próbowałam bodajże 2 lata temu... ?...

    I dajesz radę funkcjonować w miarę normalnie? Nie myślisz o wprowadzeniu abx?


  10. Co sądzicie? Co widzieliście? Może sami po sobie coś...? ?

    Ja chciałabym dołączyć zioła do moich abx, ale zobaczymy, jak się sprawy ułożą...

    Myślę też, że na same zioła bym się nie zdecydowała, tak... choć może gdyby to było świeże zakażenie, to może, może... ?... tak czy tak - gardzić nimi raczej nie należy... ?.

     

    Pozdrowienia.


  11. W Warszawie (I kilku innych miastach) są Bonifratrzy. I z tego co słyszałam, widziałam naprawdę znają się na tym.

    Sama właśnie chciałabym u Nich i jestem na etapie rozeznania czy w ogóle mi zioła mogą pomóc czy warto...

     

    Pozdrawiam.


  12. A wiesz, to już nie jest złe. Na bieżąco się dzielić, faktycznie można - bezbolesnie ?.

    Być może się więc skuszę i ja. W sumie i to może się komuś przydać. Tylko zawsze pamiętajmy, każdy jest inny, inaczej się trzyma, reaguje... no ale jakiś zarys ogólny, myśl... kto wie...

    A Dziennik Pokładowy Admina będzie? ??


  13. 1 godzinę temu, Admin napisał:

    @Mrówka rozważałaś założenie własnego dziennika?

    https://lymeforum.pl/forum/7-dzienniki-użytkowników/

    Mhm, myślałam o tym... ale jak wyżej... bardzo ciężka to historia... nie chcę chyba nawet tego wszystkiego pamiętać... ?... (!)

    Niemniej, pomyślałam, że może komuś jakoś będę w stanie doradzić, gdyby miał podobnie... tak... zawsze się będzie mógł odezwać. To wtedy już powiem, konkretnie...  ?.

    Pozdrowienia. ?

    • Like 1

  14. Aaa buuu. 

    Nie będę pisać (tak myślę ?) historii mojego nie-leczenia, to długa i bardzo przykra opowieść...

    ale pomyślałam, może ktoś też mierzy się czy mierzył z neuroboreliozą, babeszjozą, bartonellą (i innymi ale inne to już zdaje się pikusie...), nie chodził, nie mówił, sam już nawet nie jadł, miał odrealnienia, ataki paniki, bolesne przykurcze ciała, wykrzywianie ciała, dusil się, zapomniał dokąd idzie, kim jest... I wiele, wiele innych...

    To ja chcę powiedzieć - ja też. ? Pół życia z tą zarazą, a człowiek nawet nie ma jeszcze 30... ?... strasznie dużo mi odebrała, wiele razy płakałam, że się (po raz kolejny jednak) obudziłam... Ale wiecie... to już minęło... Człowiek z chorym ciałem może żyć, ale z chorą duszą, to już nie...

    ? nie będę nic więcej mówić, chyba, że komuś się przyda moje wsparcie, rada (Ale nie złota! Każdy jest inny.), czy po prostu zobaczy - że można nie zwariować (chyba ?, nie mnie to oceniać...) przy tym wszystkim...

    ? Dbajcie o siebie.


  15. Rozumiem, ja również od zakazników nie otrzymałam żadnego wsparcia, neurolodzy też się nie popisali... jak i wiele innych osób...
    Mam też za sobą dwóch lekarzy Ilads, którzy się niestety poddali...
    Ale od sierpnia mam w końcu lekarkę, która leczy metodą Ilads, do tego jest też zakaznikiem. Stąd, gdybyś jednak potrzebował wsparcia lekarza, nie poddawaj się w poszukiwaniach...

    ?

×
×
  • Create New...